Od urodzenia zmagam się z dwoma
rzeczywistościami. Z rzeczywistością, która mnie otaczała i otacza – zewnętrzną,
zmieniającą się - tą polską, krakowską, studencką, knajpianą, międzyludzką.
Oraz tą rzeczywistością trochę mniej realną czy namacalną - mojego umysłu. Są
to dwa różniące się od siebie światy, które wchodzą w liczne interakcje, a
konsekwencje dźwigam ja, jako jedna, wypadkowa tych światów, osoba.
Rok temu wyjechałam z kraju nadwiślańskiego i
zamieszkałam w Londynie. Wyjazd i ostatnio rok to była wielka przygoda i
zarazem zmiana o 180 stopni. Rok ten nauczył mnie i pokazał mi jak korzystać z
obu rzeczywistości bardziej harmonijnie i jak kreować swoją przyszłość.
Nauczyłam się, że wszystko jest w porządku ze
mną. Być może nie wszystko jest w porządku ze światem wokół, ale nie zawsze mam
na to wpływ. Nauczyłam się jak ujarzmiać demony, które czasem mną targają. Nauczyłam
się, że szczęście to akceptacja i polubienie siebie samego. I również umiejscowienie
się w tu i teraz. Zostawienie przeszłości za sobą, planowanie, lecz nie życie
przyszłością. Uwierzyłam w trywialną rzecz- mogę wszystko. Ten okres to było jakby
przebudzenie. Otworzyłam szeroko oczy, mam apetyt na życie, na więcej, na
bardziej!
Nauczyłam się również czerpać radość ze spotkań z
innymi ludźmi. Jestem zafascynowana nowym człowiekiem. Widzę też, że bardzo się
różnimy, że nie da się stworzyć uniwersum dla wszystkich. Ale właśnie te
różnice są chyba najbardziej pociągające i fascynujące.
Widzę też jak wiele nas łączy. Jak wiele ludzi
boryka się z tym, co ja, całe życie - z brakiem akceptacji siebie, czy
rzeczywistości, odosobnieniem, zagubieniem. Po wielu rozmowach zauważyłam, że
szczególnie nam, dziewczynom jest ciężko, ze względu na bardzo bogatą
emocjonalność oraz duże wymagania jakie wciąż stawia nam świat, a co za tym
idzie, my – sobie samym. (Ale panowie niech nie czują się pokrzywdzeni – też nie
macie łatwo)
Dlatego chciałabym stworzyć takie miejsce jak ten
blog. Chciałabym podzielić się moim doświadczeniem, przekazać parę rad, a także
stworzyć miejsce do rozmowy, wymiany doświadczeń, miejsce, gdzie nie ważne kim
jesteś, jesteś mile widziany, mimo, że znajdujemy się w internetowych realich.
Miejsce, gdzie mogłabym napisać do was - Hej, jesteś świetna/y! Hej jesteś
super! Jesteś doskonała/y w tym, jaki jesteś. I, hej, możesz wszystko! Żyj
prawdziwym życiem. Takim, które sprawi, że jesteś szczęśliwy!
Bedzie więc to blog poświęcony Lifestylowi.
Będzie o tym jak walczyć, jak zrobić, żeby się bardziej chciało. Czyli o
motywacji. O tym, jak nauczyć się być i żyć ze samym sobą. Pewnie do tego
garstka komentarzy odnośnie rzeczywistości. I trochę patentów na ułatwienie
sobie życia. I odcięcia się od tego co w naszym świecie nie fajne. Na pewno o podróżach,
przez życie, jak i przez świat, przez miasto. Przez miasto Londyn. Trochę o
muzyce, trochę o książkach, o zdrowym trybie życia, bo kocham to wszystko i chciałabym
się dzielić tym z innymi.
Pryzmatem będzie moje życie, bo to, co już na
początku musicie o mnie wiedzieć - jestem totalną empirystką. A to oznacza, że
wszystko, co się tu znajdzie wychodzi ode mnie, i jest testowane przeze mnie i
jeśli działa, bądź nie - wiem to dzięki mojemu doświadczeniu.
Musicie wiedzieć jeszcze jedno- jestem dopiero na
początku drogi. To nie jest tak, że odniosłam jakiś sukces. Uczę się tego
wszystkiego, o czym będę pisać. Jestem ciekawa, gdzie się znajdę za parę lat i
kto będzie tam ze mną. Być może blog ten będzie też swoistym zapisem drogi?
I ostatnie słowo. Ten blog będzie jakby przekazem
– jeśli nikt w Ciebie nie wierzy – ja w Ciebie uwierzę. I Ty w siebie
uwierzysz!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz